Dlaczego Duch Gór został Liczyrzepą? Karkonoska opowieść o podstępie Emmy.
Zakochany Duch Gór, uwięziona księżniczka i pole pełne rzep — tak zaczyna się legenda wyjaśniająca imię Liczyrzepa. W cyklu „Karkonoskie opowieści” przypominamy historię sprytnej Emmy. Jej literacka wersja pochodzi z XVIII wieku, choć sama nazwa Rübezahl jest znacznie starsza.
Dawno temu Duch Gór zakochał się w pięknej księżniczce Emmie, córce śląskiego władcy. Porwał ją i zabrał do swojego podziemnego pałacu. Emma nie odwzajemniała jednak jego uczuć. Tęskniła za domem i za ukochanym księciem Ratiborem.
Różdżka, rzepy i obietnica.
Duch Gór próbował ją rozweselić. Podarował jej zaczarowaną różdżkę i kosz pełen rzep. Dzięki różdżce każda rzepa mogła zamienić się w to, czego tylko Emma zapragnęła. Księżniczka bawiła się nimi, tworząc różne kształty, ale tak naprawdę cały czas myślała o ucieczce.
W końcu wpadła na pomysł. Powiedziała Duchowi Gór, że zgodzi się za niego wyjść, jeśli wcześniej policzy wszystkie rzepy rosnące na jego polu.
Duch Gór zabrał się do pracy. Liczył rzepy raz, potem drugi i trzeci. Za każdym razem wynik wydawał mu się niepewny, więc zaczynał od początku. Był tak zajęty liczeniem, że zupełnie stracił czujność.
Ucieczka księżniczki.
Emma tymczasem zamieniła jedną z rzep w konia, wskoczyła na niego i uciekła z Karkonoszy. Dotarła do Ratibora, który czekał na nią w umówionym miejscu.
Kiedy Duch Gór w końcu zorientował się, co się stało, było już za późno. Emma zniknęła, a on został sam ze swoim polem pełnym rzep.
Według opowieści mieszkańcy, którzy nie znali jego prawdziwego imienia, zaczęli nazywać go Rübenzähler, czyli „ten, który liczy rzepy”. Z czasem nazwa skróciła się do Rübezahl.
Opowieść ta jest trochę zabawna, trochę złośliwa i pokazuje Ducha Gór nie jako wszechmocnego władcę Karkonoszy, ale jako kogoś, kogo można przechytrzyć. Nawet jemu zdarza się dać nabrać.
Legenda a pochodzenie nazwy.
Historia o księżniczce Emmie i liczeniu rzep została spisana w XVIII wieku przez niemieckiego pisarza Johanna Karla Augusta Musäusa. Jego opowieść ukazała się w 1783 roku i jest jednym z najbardziej znanych literackich wyjaśnień nazwy Rübezahl.
Sama nazwa Rübezahl jest jednak znacznie starsza, a jej prawdziwe pochodzenie nie jest pewne. „Liczyrzepa” to natomiast późniejsze polskie określenie Ducha Gór, będące tłumaczeniem niemieckiego Rübezahl. Zostało spopularyzowane w Polsce po II wojnie światowej.
Źródło:
- Johann Karl August Musäus, „Opowieści ludowe Niemców”, 1783.
Komentarze
Komentowanie wymaga konta
Zaloguj się e-mailem lub przez Google. Realne konto sprawia, że dyskusja na PASMO zostaje kulturalna.
Zaloguj się lub zarejestruj- Nikt jeszcze nie zabrał głosu. Bądź pierwszy.
Czytaj dalej

Sudety, Karkonosze, Izery... Jak się połapać w nazwach naszych gór?
Sudety to cały łańcuch górski, a Karkonosze, Góry Izerskie, Góry Kaczawskie czy Rudawy Janowickie są jego częściami. Ich nazwy czę…

KARKONOSKIE WODOSPADY: Kamieńczyk. Woda, granit i ślady dawnych poszukiwaczy.
Trzy kaskady, pionowe ściany granitu i wąwóz, który miejscami zwęża się do kilku metrów. Kamieńczyk w Szklarskiej Porębie to nie t…

Duch Gór rąbie drwa i karze nieuczciwego gospodarza.
Za porąbanie drewna zażądał tylko jednego naręcza szczap, a zamiast siekiery użył własnej nogi. W dawnej opowieści Johannesa Praet…