Duch Gór rąbie drwa i karze nieuczciwego gospodarza.
Za porąbanie drewna zażądał tylko jednego naręcza szczap, a zamiast siekiery użył własnej nogi. W dawnej opowieści Johannesa Praetoriusa Duch Gór odwiedza Jelenią Górę, by wymierzyć sprawiedliwość gospodarzowi, który nie zapłacił ubogim chłopom za pracę.
Pewnego dnia w Jeleniej Górze pojawił się ubogi wędrowiec, który zaoferował jednemu z mieszkańców pomoc przy rąbaniu drewna. Za swoją pracę zażądał niewiele — tylko jednego naręcza szczap.
Gospodarz przyjął propozycję i pokazał mu kilka dużych stosów drewna. Był przekonany, że do takiej pracy przyda się więcej niż jeden człowiek, ale nieznajomy zapewnił, że poradzi sobie sam. Wtedy gospodarz zauważył, że robotnik nie ma siekiery. Zapytał więc, jak zamierza wykonać zadanie.
Siekiera z własnej nogi.
Duch Gór nie szukał narzędzi. Chwycił lewą nogę i wyciągnął ją z biodra, a następnie zaczął rozłupywać polana. Pracował z taką szybkością, że w ciągu kwadransa porąbał całe drewno na drobne szczapy.
Gospodarz szybko zorientował się, że ma do czynienia z kimś niezwykłym. Próbował powstrzymać robotnika i kazał mu opuścić podwórze. Duch Gór nie zamierzał jednak przerywać pracy. Uparcie kończył zadanie, podkreślając, że nie odejdzie, dopóki nie porąbie drewna i nie zabierze należnej zapłaty.
Kiedy skończył, ponownie umieścił nogę na swoim miejscu. Następnie zebrał całe porąbane drewno w jeden stos, zarzucił je na plecy i odszedł, nie przejmując się protestami gospodarza.
Drewno dla oszukanych.
Skąd wzięło się tak niezwykłe zachowanie Ducha Gór? Praetorius wyjaśnia, że gospodarz wcześniej sprowadził drewno z daleka, korzystając z pomocy ubogich chłopów. Obiecał im zapłatę za transport, ale nie dotrzymał słowa. Zamiast wypłacić należne pieniądze, zwodził ludzi i odkładał rozliczenie.
Według dalszej części opowieści Duch Gór rozdzielił zabrane drewno między oszukanych chłopów, pozostawiając je przed ich domami. Niektórym wyjaśnił również, że zrobił to, by pomścić wyrządzoną im krzywdę.
W tej historii niezwykłe umiejętności Ducha Gór służą konkretnemu celowi. Nieuczciwy gospodarz traci drewno, a ludzie, których pozbawił zapłaty, otrzymują rekompensatę.
Źródło:
- Johannes Praetorius, Bekannte und unbekannte Historien von Rübezahl, rozdział 86: Rübezahl wird ein Holzhacker, wydanie Insel-Verlag, 1920.
Komentarze
Komentowanie wymaga konta
Zaloguj się e-mailem lub przez Google. Realne konto sprawia, że dyskusja na PASMO zostaje kulturalna.
Zaloguj się lub zarejestruj- Nikt jeszcze nie zabrał głosu. Bądź pierwszy.
Czytaj dalej

Sudety, Karkonosze, Izery... Jak się połapać w nazwach naszych gór?
Sudety to cały łańcuch górski, a Karkonosze, Góry Izerskie, Góry Kaczawskie czy Rudawy Janowickie są jego częściami. Ich nazwy czę…

KARKONOSKIE WODOSPADY: Kamieńczyk. Woda, granit i ślady dawnych poszukiwaczy.
Trzy kaskady, pionowe ściany granitu i wąwóz, który miejscami zwęża się do kilku metrów. Kamieńczyk w Szklarskiej Porębie to nie t…

Skąd wzięła się nazwa Karkonosze? Historia ukryta w nazwie gór.
Pochodzenie nazwy Karkonosze wciąż pozostaje zagadką. Językoznawcze hipotezy łączą ją z kosodrzewiną lub kamienistym terenem, a wś…