Tryb testowy płatności — w podglądzie nie pobieramy prawdziwych pieniędzy.
Feed
Lifestyle12 października 2026 · 4 min czytania

Dlaczego jesienią chce nam się spać? Światło, temperatura i codzienne nawyki.

W listopadzie już o siedemnastej najchętniej schowalibyśmy się pod kocem. To nie tylko wrażenie: badania pokazują, że długość i pora snu zmieniają się wraz z sezonem. Znaczenie mają światło, temperatura, aktywność i nastrój — choć zimą śpimy przeciętnie tylko kilkanaście minut dłużej niż latem.

Jest listopad. Budzik dzwoni rano i pierwsza myśl brzmi: naprawdę już? W dzień jakoś się rozkręcamy: pracujemy, ogarniamy dom, dzieci, zakupy i psa.

Potem przychodzi późne popołudnie. Za oknem robi się szaro, temperatura spada, a po powrocie do domu najchętniej położylibyśmy się pod kocem. Czasem jest dopiero siedemnasta — i właśnie wtedy zaczyna się charakterystyczne jesienne ziewanie.

Mniej światła, inny rytm.

Nasz organizm nie działa przez cały rok dokładnie tak samo. Jednym z powodów jest zmieniająca się ilość światła i długość dnia. Latem dzień zaczyna się wcześnie i kończy późno, jesienią rano dłużej jest ciemno, a po południu szybciej zapada zmrok.

Światło pomaga ustawiać zegar biologiczny, który reguluje między innymi porę snu i czuwania. Kiedy robi się ciemniej, zwiększa się wydzielanie melatoniny — hormonu pomagającego organizmowi przygotować się do snu. Nie oznacza to jednak, że jesienią powinniśmy po prostu zasypiać o dwie godziny wcześniej: nasz zegar biologiczny jest bardziej skomplikowany niż zegar na ścianie.

Zimą śpimy nieco dłużej.

W badaniu opublikowanym w 2025 roku w czasopiśmie „Sleep” przeanalizowano prawie 73 miliony zapisów snu 116 879 osób z 41 krajów. Osoby mieszkające na półkuli północnej spały zimą średnio 15–20 minut dłużej niż latem. Im dalej od równika, tym różnica była wyraźniejsza.

Nie jest to więc jesienna legenda, ale też nie wygląda to tak, że w październiku organizm nagle domaga się dodatkowych dwóch godzin snu. Różnica jest raczej subtelna: kilkanaście minut, trochę późniejsze wstawanie, nieco inny rytm. Tyle że kilkanaście minut każdego dnia naprawdę się sumuje.

Temperatura też ma znaczenie.

Jesienią zmienia się nie tylko ilość światła, ale również temperatura otoczenia. Podczas zasypiania nasz organizm naturalnie obniża temperaturę ciała. Warunki w otoczeniu mogą wpływać na to, jak łatwo zasypiamy i jak wygląda nasz sen.

Badania prowadzone przez cały rok pokazują związek temperatury i długości dnia ze zmianami rytmu snu. Nie jest to jednak prosta zależność: „zimno = chce się spać”. Latem upał potrafi skutecznie wyrzucić nas z łóżka, a jesienią przyjemnie chłodna sypialnia, ciepła kołdra i ciemność za oknem sprzyjają myśli: jeszcze tylko pięć minut.

Mniej ruchu, więcej kanapy.

Nie wszystko robi za nas biologia. Latem dłużej jest jasno, więc częściej wychodzimy z domu: spacerujemy, jeździmy na rowerze, pracujemy w ogrodzie i spotykamy się ze znajomymi. Nawet zwykły dzień daje więcej okazji do przebywania na zewnątrz.

Jesienią łatwiej spędzić cały dzień w budynku. Nie chce się wyjść na spacer, bo pada, ani jechać na rower, bo zimno. Na górską wycieczkę trzeba się odpowiednio przygotować, a wieczorem szybciej robi się ciemno.

Powstaje małe koło: mniej ruchu, więcej siedzenia, mniej naturalnego światła, większe poczucie zmęczenia i jeszcze mniej ochoty na wyjście. Nie oznacza to, że każda jesienna senność wynika z braku spacerów. Codzienne nawyki są jednak częścią tej układanki.

Dlaczego już o siedemnastej?

Zmęczenie narasta przez cały dzień, ale jesienią staje się bardziej zauważalne. Latem o siedemnastej nadal mamy przed sobą kilka godzin światła, a jesienią ta sama pora wygląda jak koniec dnia. Mózg dostaje więc dodatkowy sygnał, że pora zwalniać.

Do tego dochodzi spadek czujności, który u wielu osób pojawia się w godzinach wieczornych. Nie musiało wydarzyć się nic szczególnego — po prostu dzień dobiega końca, a ciemność za oknem dodatkowo to podkreśla.

Senność to nie zawsze depresja sezonowa.

Krótsze dni i mniejsza ilość światła wpływają na część osób wyraźniej niż na inne. U niektórych sezonowe zmiany wiążą się z obniżeniem nastroju, większą sennością czy większą potrzebą snu. Nie oznacza to jednak, że każda osoba, która w listopadzie śpi dłużej, ma depresję sezonową.

Większa senność jesienią może być zwyczajną reakcją na zmianę pory roku. Sezonowe zaburzenie afektywne jest natomiast konkretnym problemem zdrowotnym, który obejmuje także inne objawy i wymaga osobnej oceny. Tych dwóch rzeczy nie należy utożsamiać.

Wykorzystaj dzień, wieczorem zwolnij.

Może więc jesienią rzeczywiście warto trochę zwolnić? Nie w sensie: odwołajmy wszystko i śpijmy do południa. Jeśli organizm wyraźnie domaga się spokojniejszych wieczorów, niekoniecznie trzeba z tym walczyć. Warto za to zadbać o kilka prostych nawyków:

  • Wyjdź na spacer w ciągu dnia, zamiast odkładać go na wieczór.
  • Ruszaj się choć trochę.
  • Nie spędzaj całego dnia w zamkniętym pomieszczeniu.
  • Wieczorem pozwól sobie na spokojniejszy rytm.

Badania pokazują sezonowe zmiany długości i pory snu, obserwowane zarówno w kontrolowanych badaniach, jak i w dużych zbiorach danych z urządzeń monitorujących sen. Do tego dochodzą mniej światła, mniej ruchu, zmiana temperatury i inny rytm dnia. Nie jesteśmy maszyną, która powinna działać identycznie w czerwcu i listopadzie.

Kiedy następnym razem o siedemnastej pomyślisz, że najchętniej poszedłbyś już spać, nie zaczynaj od wyrzucania sobie lenistwa. Spójrz za okno i nie oczekuj od listopada, że będzie zachowywał się jak lipiec.

Źródło:

  • Scott H., Lechat B. i in., „Różnice w długości i porze snu – analiza 73 milionów nocy”, „Sleep”, 2025.
  • Dunster G.P. i in., „Ekspozycja na światło dzienne a sezonowe zmiany snu i rytmu dobowego”, „Journal of Pineal Research”, 2023.
  • Cajochen C. i in., badania nad wpływem światła na rytm dobowy i wydzielanie melatoniny.

Komentarze

Komentowanie wymaga konta

Zaloguj się e-mailem lub przez Google. Realne konto sprawia, że dyskusja na PASMO zostaje kulturalna.

Zaloguj się lub zarejestruj
  • Nikt jeszcze nie zabrał głosu. Bądź pierwszy.

Czytaj dalej