Jesień w Kotlinie Jeleniogórskiej. Pięć miejsc na spacer wśród kolorów.
Parkowe stawy, dolina Bobru, skaliste wzgórze i leśne potoki — jesień w Kotlinie Jeleniogórskiej warto oglądać także poza najpopularniejszymi szlakami. Wybraliśmy pięć mniej oczywistych miejsc na spokojny spacer. Podpowiadamy, gdzie zacząć i ile czasu przeznaczyć na wycieczkę.
Jesienią nie trzeba jechać daleko, żeby znaleźć krajobrazy wyglądające jak gotowa scenografia do filmu. Złote liście, poranne mgły, spokojna woda, stare drzewa i góry w tle robią swoje.
Tym razem świadomie pomijamy miejsca, które pojawiają się na każdej liście największych atrakcji regionu. Nie będzie Śnieżki, Szrenicy ani Śnieżnych Kotłów. Wybieramy pięć mniej oczywistych miejsc w różnych częściach Kotliny Jeleniogórskiej — takich, które jesienią szczególnie dobrze pokazują różnorodność regionu.
1. Bukowiec. Park, stawy i widoki na Karkonosze.
Jeśli istnieje miejsce w Kotlinie Jeleniogórskiej, do którego pasuje określenie „jak z bajki”, Bukowiec jest jednym z pierwszych kandydatów. Rozległy park krajobrazowy został założony na przełomie XVIII i XIX wieku przez hrabiego Friedricha von Redena. Było to jedno z pierwszych romantycznych założeń parkowych na Śląsku.
Naturalny krajobraz połączono tu ze stawami, alejami, lasami, polanami, skałami i niewielkimi budowlami. Dziś park zajmuje ponad 120 hektarów i obejmuje dziesięć stawów. Jesienią kolorowe drzewa odbijające się w wodzie, stare alejki, porośnięte mchem kamienie i widoki na Karkonosze tworzą krajobraz, który właściwie nie potrzebuje dodatkowych atrakcji.
To miejsce na powolny spacer, a nie szybkie odhaczanie kolejnego punktu z mapy. Warto przejść między stawami i zwrócić uwagę na Świątynię Ateny, Opactwo oraz wieżę widokową. Są częścią większej kompozycji, w której przyroda i architektura miały ze sobą współgrać.
- Gdzie: Bukowiec, gmina Mysłakowice.
- Samochód: można zostawić go w rejonie folwarku i wejść do parku pieszo.
- Czas: około 1,5–2 godzin na spokojne przejście najciekawszych części parku.
- Dla kogo: na rodzinny spacer lub spokojne jesienne popołudnie; nie jest to górska wycieczka.
- Najlepszy moment: rano albo późnym popołudniem, kiedy światło jest miękkie, a drzewa odbijają się w wodzie.
2. Borowy Jar i Perła Zachodu. Spacer nad Bobrem.
Borowy Jar zaczyna się właściwie na obrzeżach Jeleniej Góry, ale wystarczy wejść na trasę, żeby szybko znaleźć się w zupełnie innym krajobrazie. To odcinek doliny Bobru biegnący w kierunku Siedlęcina. Wzdłuż rzeki prowadzą znakowane szlaki, a po drodze pojawiają się las, skały, punkty widokowe i zabytki związane z przemysłową historią tego miejsca.
Idąc w stronę Perły Zachodu, można zajrzeć na Ścieżkę Poetów, podejść do punktu widokowego Trafalgar i zatrzymać się przy Cudownym Źródełku. Główny cel spaceru jest jednak dalej: Gościniec Perła Zachodu stoi na wysokim brzegu nad Jeziorem Modrym, zbiornikiem powstałym przez spiętrzenie Bobru. Z tarasu i wieży gościńca można oglądać wodę, skały i otaczający las.
Warto też przejść charakterystycznym mostkiem nad Jeziorem Modrym, prowadzącym w kierunku skały Wieżyca. Z jednej strony widać wodę i strome, zalesione zbocza, z drugiej — samą Perłę Zachodu. Jesienią żółte i rdzawe drzewa odbijają się w wodzie, a mgła nad Bobrem potrafi całkowicie zmienić charakter tego miejsca.
- Początek spaceru: okolica Wzgórza Krzywoustego i wieży „Grzybek”. W pobliżu można zostawić samochód i wejść na trasę w stronę Borowego Jaru.
- Czas: co najmniej 2–3 godziny, jeśli planujemy spokojny spacer z przystankami przy punktach widokowych i nad Jeziorem Modrym. To krótszy wariant niż wyjście z centrum Jeleniej Góry.
- Trasa: łatwa, bez zdobywania dużej wysokości — bardziej spacer doliną niż górska wycieczka.
- Po drodze: Ścieżka Poetów, Trafalgar, Cudowne Źródełko, Jezioro Modre, mostek i Perła Zachodu.
- Dla kogo: dla rodzin z dziećmi i osób, które chcą zobaczyć jesienny krajobraz bez całodziennego wyjścia na szlak.
3. Witosza. Skały i panorama Kotliny.
Witosza w Staniszowie nie jest wysoką górą i właśnie dlatego dobrze nadaje się na krótki jesienny wypad. Na wzgórze prowadzi trasa przez las, a po drodze pojawiają się charakterystyczne formacje skalne i miejsca związane z historią miejscowości.
Są tu również niewielkie jaskinie i zagłębienia skalne związane z postacią pustelnika Rischmanna. Według lokalnych przekazów miał mieszkać na Witoszy w XVIII wieku, a opowieść o nim dodaje spacerowi odrobinę tajemniczości. Już w XIX wieku okolica była częścią romantycznego krajobrazu przyciągającego spacerowiczów i turystów.
Jesienią Witosza ma jeszcze jedną zaletę: z punktów widokowych można oglądać Kotlinę Jeleniogórską i Karkonosze w zupełnie innych kolorach. Dolne partie krajobrazu zamieniają się w mozaikę żółtych, pomarańczowych i rdzawych lasów. Nie trzeba rezerwować całego dnia, żeby nacieszyć się tym widokiem.
- Gdzie: Staniszów, kilka kilometrów od Jeleniej Góry.
- Samochód: warto skorzystać z dostępnych miejsc postojowych w rejonie centrum miejscowości i dojść do początku ścieżki pieszo.
- Czas: około 1–1,5 godziny na wejście, obejście najciekawszych miejsc, odpoczynek z widokiem i powrót.
- Dla kogo: dla osób szukających krótkiego spaceru z panoramą, a nie całodniowej górskiej wyprawy.
- Najlepszy moment: słoneczny jesienny dzień, kiedy dobrze widać kolory całej Kotliny.
4. Stawy Podgórzyńskie. Jesień odbita w wodzie
Stawy Podgórzyńskie łatwo ominąć, jadąc między Cieplicami a Podgórzynem, a szkoda. To historyczny kompleks stawów hodowlanych, którego początki sięgają XV wieku. Założyli go cystersi z Cieplic, a później był rozbudowywany.
W maju 2026 roku Karkonoski Park Narodowy wykupił kompleks o powierzchni blisko 113 hektarów. Zakup umożliwiła darowizna Fundacji Drzewo i Jutro w wysokości 29,58 mln zł. Park chce zachować charakter stawów i prowadzić tu działania związane z ochroną przyrody, edukacją oraz tradycyjną gospodarką rybacką.
Na terenie stawów występuje około 180 gatunków ptaków, w tym około 100 gatunków wodno-błotnych. Zbiorniki mają też znaczenie dla retencji wody, rozrodu płazów i ochrony przeciwpowodziowej. Jesienią mgła, trzcinowiska, odbicia drzew i Karkonosze w tle tworzą zupełnie inny obraz niż na letnich pocztówkach. To miejsce bardziej do obserwowania niż „zwiedzania”.
- Gdzie: Podgórzyn, pomiędzy Jelenią Górą a Karkonoszami.
- Samochód: należy korzystać z dostępnych miejsc postojowych w rejonie stawów i nie wjeżdżać na drogi gospodarcze między zbiornikami.
- Czas: około 1–1,5 godziny na spokojny spacer i obserwowanie krajobrazu.
- Dla kogo: dla rodzin, fotografów, miłośników przyrody i osób preferujących spacer bez górskiego podejścia.
- Ważne: teren jest w okresie zmian związanych z przejęciem przez KPN. Przed wizytą warto sprawdzić aktualne zasady udostępniania.
- Najlepszy moment: wczesny ranek, szczególnie po chłodnej nocy.
5. Przesieka. Nie tylko Wodospad Podgórnej.
Przesieka jest znana przede wszystkim z Wodospadu Podgórnej, ale jesienią warto potraktować ją szerzej — jako całą miejscowość i jej leśne otoczenie. Położona w dolinach Czerwienia, Myi i Podgórnej rozciąga się na wysokości około 480–650 m n.p.m. W okolicy znajdziemy potoki, skały, lasy i miejsca, z których można oglądać Karkonosze.
Wodospad Podgórnej rzeczywiście robi wrażenie: woda spada trzema kaskadami z wysokości około 10 metrów, w skalnym otoczeniu. Jesienią równie ciekawy może jednak okazać się sam spacer leśnymi ścieżkami wzdłuż potoków. W okolicy znajdują się również Kaskada Myi, Waloński Kamień i Chybotek.
Nie trzeba tu szukać jednego punktu, z którego koniecznie należy zrobić zdjęcie. Ciekawy jest cały spacer: mokre kamienie, potoki, stare drzewa, mgła i kolorowy las. To propozycja dla tych, którzy chcą poczuć górski klimat bez wybierania się na wysokie szczyty.
- Gdzie: Przesieka, gmina Podgórzyn.
- Samochód: w miejscowości są miejsca postojowe, ale w weekendy i przy dobrej pogodzie warto przyjechać wcześniej. Przy popularnych punktach nie zawsze łatwo zaparkować.
- Czas: sam wodospad można zobaczyć podczas krótkiego spaceru; na dłuższą wycieczkę po okolicy warto przeznaczyć 2–3 godziny.
- Dla kogo: dla osób szukających potoków, lasu i górskiego otoczenia bez wyprawy na wysokie szczyty.
- Najlepszy moment: dzień po deszczu, kiedy potoki są bardziej wartkie, a las ma intensywne kolory.
Jesień nie potrzebuje wielkich atrakcji
Piękne jesienne miejsca w Kotlinie Jeleniogórskiej nie kończą się na kilku najbardziej znanych szczytach. Czasem wystarczy staw, leśna ścieżka, stara aleja albo niewielkie wzgórze z widokiem na góry. Właśnie takich miejsc szukaliśmy — spokojniejszych, mniej oczywistych, pozwalających po prostu pobyć chwilę w krajobrazie.
Jesień w Kotlinie najlepiej ogląda się niekoniecznie z najwyższego punktu. Czasem wystarczy zejść trochę niżej.
Źródło:
- Miasto Jelenia Góra
- Karkonoski Park Narodowy / Ministerstwo Klimatu i Środowiska
- Bukowiec. Folwark i Park
- Gmina Podgórzyn
Komentarze
Komentowanie wymaga konta
Zaloguj się e-mailem lub przez Google. Realne konto sprawia, że dyskusja na PASMO zostaje kulturalna.
Zaloguj się lub zarejestruj- Nikt jeszcze nie zabrał głosu. Bądź pierwszy.
Czytaj dalej

Sudety, Karkonosze, Izery... Jak się połapać w nazwach naszych gór?
Sudety to cały łańcuch górski, a Karkonosze, Góry Izerskie, Góry Kaczawskie czy Rudawy Janowickie są jego częściami. Ich nazwy czę…

KARKONOSKIE WODOSPADY: Kamieńczyk. Woda, granit i ślady dawnych poszukiwaczy.
Trzy kaskady, pionowe ściany granitu i wąwóz, który miejscami zwęża się do kilku metrów. Kamieńczyk w Szklarskiej Porębie to nie t…

Duch Gór rąbie drwa i karze nieuczciwego gospodarza.
Za porąbanie drewna zażądał tylko jednego naręcza szczap, a zamiast siekiery użył własnej nogi. W dawnej opowieści Johannesa Praet…