Tryb testowy płatności — w podglądzie nie pobieramy prawdziwych pieniędzy.
Feed
Karkonoskie opowieści14 października 2026 · 3 min czytania

Duch Gór i hrabia zamieniony w komara.

Wyniosły hrabia, bezlitosny dla ludzi i zwierząt, stał się celem niezwykłego figla Ducha Gór. Przemiana w komara pozostawiła w nim ślad aż do śmierci. Przedstawiamy karkonoską opowieść Carla Hauptmanna we współczesnym opracowaniu.

Była wiosna. Duch Gór obudził się ze swojego zimowego snu i wędrował po Karkonoszach, ciesząc się budzącą się do życia przyrodą. Przybierał różne postacie, zaglądał do dolin i obserwował ludzi, którzy wraz z nadejściem cieplejszych dni wracali do swoich zajęć.

W tym samym czasie ze swojego zamku wyruszył w góry stary hrabia. Nie był człowiekiem, którego Duch Gór darzył sympatią: wyniosły, porywczy i bezlitosny dla swoich poddanych, twardo egzekwował od nich obowiązki i pogardzał chłopami oraz mieszczanami. Nie miał też litości dla zwierząt — polował niemal bez przerwy.

Duch Gór już wcześniej dał mu się we znaki. Teraz również postanowił spłatać mu figla.

Pościg przez górskie łąki.

Hrabia jechał konno coraz wyżej. Chciał samotnie przemierzyć górskie grzbiety i podziwiać widoki. Po drodze jednak wszystko zaczęło go irytować: wiejski gwar, zapach obornika i chłopi zajęci pracą, którzy nawet nie zwracali uwagi na jego dostojną osobę.

W pewnym momencie zobaczył na górskich łąkach coś, co szczególnie go oburzyło. Na ławce, częściowo ukrytej za kosodrzewiną, siedział wiejski parobek z młodą kobietą z wyższych sfer. Hrabia uznał ich spotkanie za niedopuszczalne i natychmiast ruszył za nimi.

Pędził przez górskie łąki, krzycząc i wymachując batem. Para uciekała przed nim coraz dalej, aż w końcu zniknęła wśród kosodrzewiny. Hrabia zeskoczył z konia i ruszył za nimi.

Wreszcie ich dopadł i zaczął bić. Dopiero po chwili zorientował się, że przed sobą ma nie ludzi, lecz dwa nieruchome, szare kamienie. Duch Gór po raz kolejny z niego zakpił, ale na tym nie skończył.

Przemiana, o której nie zapomniał.

Duch Gór przemienił hrabiego w komara, a następnie przeniósł go na gałąź młodej jabłoni. Dopiero później hrabia odzyskał ludzką postać.

Od tego dnia nie był już jednak tym samym człowiekiem. Stał się cichy i zamyślony. Przestał interesować się tym, co działo się wokół niego, a służba nie mogła zrozumieć jego dziwnego zachowania.

Hrabia twierdził, że wcale nie jest już hrabią. Był przekonany, że jest małym owadem. Nie potrafili mu tego wyperswadować ani bliscy, ani lekarz. Z tym przekonaniem zmarł.

A potem wydarzyło się jeszcze coś. Podobno Duch Gór sam pojawił się na jego pogrzebie. Złożył na grobie hrabiego wieniec z gałęzi kosodrzewiny i dołączył do żałobnego orszaku, śpiewając swoim głębokim głosem.

Warto wiedzieć: opowieść Carla Hauptmanna.

Historia hrabiego zamienionego w komara została opisana przez Carla Hauptmanna w jego „Księdze Ducha Gór” („Rübezahlbuch”), wydanej w 1915 roku. Hauptmann, mieszkający w Szklarskiej Porębie, tworzył własne literackie wersje opowieści związanych z Duchem Gór, łącząc motywy obecne w karkonoskim folklorze z własną wyobraźnią. To właśnie jego wersję tej historii przedstawiamy tutaj we współczesnym opracowaniu.

Źródło:

  • Carl Hauptmann, „Księga Ducha Gór” („Rübezahlbuch”), 1915.

Komentarze

Komentowanie wymaga konta

Zaloguj się e-mailem lub przez Google. Realne konto sprawia, że dyskusja na PASMO zostaje kulturalna.

Zaloguj się lub zarejestruj
  • Nikt jeszcze nie zabrał głosu. Bądź pierwszy.

Czytaj dalej