Czy las może poprawić nam nastrój?
Spacer wśród drzew może pomagać w obniżaniu napięcia i ograniczać uporczywe rozpamiętywanie trudnych spraw. Badania wskazują na korzyści dla samopoczucia, ale nie dają gwarancji, że każdy poczuje się lepiej. Sprawdzamy, co wiadomo o wpływie przyrody na zdrowie psychiczne i czym jest kąpiel leśna.
Zanim zaczęliśmy mierzyć poziom stresu, badać aktywność mózgu i sprawdzać, jak zmienia się ciśnienie krwi podczas spaceru wśród drzew, ludzie od dawna żyli blisko przyrody. Przez większą część historii naszego gatunku lasy, łąki i rzeki były częścią codziennego otoczenia. Dostarczały pożywienia, dawały schronienie i pozwalały korzystać z zasobów potrzebnych do życia. Nikt nie nazywał tego kąpielą leśną — przyroda po prostu towarzyszyła człowiekowi.
Dziś spędzamy znacznie więcej czasu w pomieszczeniach, przemieszczamy się samochodami, pracujemy przy komputerach i niemal bez przerwy odbieramy nowe informacje. Mimo to wiele osób wciąż szuka w lesie czegoś, czego brakuje im na co dzień: ciszy, przestrzeni i chwili bez kolejnych obowiązków. Po spacerze wracamy czasem spokojniejsi, a sprawy, które jeszcze niedawno wydawały się przytłaczające, łatwiej uporządkować.
Czy to tylko nasze odczucie, czy kontakt z lasem rzeczywiście może poprawiać samopoczucie? Naukowcy próbują odpowiedzieć na to pytanie od lat. Wyniki badań sugerują, że przebywanie wśród przyrody może wspierać zdrowie psychiczne, choć nie wszyscy reagujemy na nie tak samo i nie wszystkie mechanizmy zostały już dobrze poznane.
Dlaczego ciągnie nas do natury?
Biolog Edward O. Wilson spopularyzował w 1984 roku pojęcie biofilii, opisujące skłonność człowieka do nawiązywania więzi z innymi organizmami i światem przyrody. Według tej koncepcji nasze zainteresowanie naturą może mieć głębsze podłoże niż tylko indywidualne upodobania czy przyzwyczajenia wyniesione z domu. Wilson zwracał uwagę na związek człowieka z innymi formami życia i na to, jak ważna jest ta relacja.
Nie oznacza to, że wszyscy instynktownie czujemy się dobrze w lesie ani że nauka dowiodła istnienia jednego mechanizmu, który wyjaśnia nasze przywiązanie do natury. Hipoteza biofilii pozostaje jednak interesującym punktem wyjścia do rozmowy o tym, dlaczego kontakt z przyrodą może być dla nas ważny.
Znaczenie może mieć również samo otoczenie. W lesie nie bombardują nas reklamy, powiadomienia i hałas uliczny. Naszą uwagę przyciągają ruch gałęzi, śpiew ptaków czy światło przesuwające się między drzewami. Możemy obserwować to, co dzieje się wokół, bez konieczności ciągłego reagowania na kolejne bodźce.
Badacze zainteresowali się więc tym, czy kontakt z przyrodą wpływa na sposób, w jaki odpoczywamy i radzimy sobie z trudnymi myślami. Zamiast opierać się wyłącznie na przekonaniu, że w lesie po prostu dobrze się czujemy, zaczęli sprawdzać, czy można zaobserwować konkretne zmiany w naszym funkcjonowaniu.
90 minut wśród zieleni.
W 2015 roku naukowcy ze Stanford University przeprowadzili eksperyment, w którym wzięło udział 38 zdrowych osób. Uczestnicy zostali podzieleni na dwie grupy. Jedna wybrała się na 90-minutowy spacer po terenie zielonym z trawami i rozproszonymi dębami, druga przemierzała ruchliwą miejską okolicę.
Po powrocie badacze sprawdzili między innymi, czy zmienił się poziom tak zwanego rozpamiętywania, czyli uporczywego powracania myślami do przykrych doświadczeń, własnych błędów i negatywnych scenariuszy. U osób spacerujących wśród przyrody zaobserwowano spadek tego zjawiska. W grupie spacerującej po mieście podobnej zmiany nie stwierdzono. Naukowcy odnotowali również zmianę aktywności obszaru mózgu związanego z rozpamiętywaniem.
Próba była niewielka, a badanie nie dotyczyło osób leczonych z powodu depresji. Nie można więc na jego podstawie stwierdzić, że każdy spacer po lesie przyniesie taki sam efekt. Eksperyment pokazał jednak, że otoczenie, w którym spędzamy czas, może mieć znaczenie dla naszego samopoczucia i sposobu przetwarzania trudnych myśli.
Uczestnicy nie musieli wybierać się na daleką wyprawę. Badanie przeprowadzono w pobliżu uniwersytetu, a spacer po terenie naturalnym trwał tyle samo co przechadzka po mieście. Kontakt z przyrodą nie musi zatem oznaczać wyjazdu w góry czy całego dnia spędzonego w puszczy. Może zaczynać się znacznie bliżej domu.
Na czym polega kąpiel leśna?
W Japonii od lat praktykuje się shinrin-yoku, co można przetłumaczyć jako „kąpiel leśną”. Nazwa brzmi nieco tajemniczo, ale sama praktyka jest prosta: chodzi o spokojne przebywanie w lesie i świadome odbieranie otoczenia wszystkimi zmysłami.
Nie trzeba zdobywać szczytu, pokonywać określonego dystansu ani iść szybkim krokiem. Można zatrzymać się przy drzewie, posłuchać szumu liści, przyjrzeć się korze albo zwrócić uwagę na zapach wilgotnej ziemi. Istotne jest samo przebywanie w naturalnym otoczeniu, bez podporządkowywania spaceru wynikowi czy sportowemu celowi.
Co mówią badania nad shinrin-yoku?
Shinrin-yoku stało się również przedmiotem badań naukowych. Sprawdzano między innymi, jak pobyt w lesie wpływa na odczuwany stres, nastrój, tętno i ciśnienie krwi. Jednym z ważniejszych opracowań jest przegląd systematyczny i metaanaliza opublikowane w 2023 roku w czasopiśmie „International Journal of Mental Health Nursing”.
Autorzy przeanalizowali 36 badań obejmujących łącznie 3554 uczestników. Wyniki wskazywały, że kąpiele leśne mogą zmniejszać objawy lęku i depresji. W przypadku niektórych parametrów fizjologicznych, takich jak tętno czy ciśnienie krwi, korzyści były mniej jednoznaczne.
To ważne rozróżnienie. Badania dają podstawy, by traktować kontakt z lasem jako potencjalne wsparcie dobrego samopoczucia, ale nie pozwalają uznać go za metodę leczenia wszystkich problemów psychicznych ani za rozwiązanie działające identycznie u każdego.
Co właściwie daje nam las?
Trudno wskazać jeden czynnik odpowiedzialny za wszystkie korzyści. Znaczenie może mieć zarówno samo otoczenie, jak i ruch, odpoczynek od codziennych obowiązków czy towarzystwo drugiej osoby. Podczas zwykłego spaceru te elementy często występują jednocześnie, dlatego nie zawsze łatwo oddzielić wpływ przyrody od pozostałych czynników.
Las daje nam możliwość skierowania uwagi na coś innego niż sprawy, które zajmują nas przez większą część dnia. Nie oznacza to, że problemy znikają, ale czasem przestajemy przez chwilę analizować je bez końca. Zamiast wracać myślami do tej samej rozmowy, zaczynamy zauważać ścieżkę, mokre liście, odgłos kroków albo światło między pniami.
Światowa Organizacja Zdrowia, podsumowując badania nad terenami zielonymi i zdrowiem psychicznym, wskazuje na ogólnie pozytywny związek między kontaktem z zielenią a samopoczuciem. Jednocześnie nie ma dowodów na to, że jeden rodzaj przyrody jest najlepszy dla wszystkich. Dla jednej osoby odpoczynkiem będzie leśna ścieżka, dla innej park, ogród albo spacer nad rzeką.
Nie trzeba więc szukać wyjątkowego miejsca ani planować całego dnia w górach. Warto natomiast mieć okazję do regularnego przebywania na zewnątrz i oderwania się na chwilę od codziennego tempa.
Ile czasu spędzić w lesie?
W badaniach nad kontaktem z przyrodą wykorzystywano różne scenariusze: od krótkich wizyt po dłuższe spacery. Nie istnieje jedna, naukowo potwierdzona liczba minut, która gwarantuje poprawę nastroju każdemu człowiekowi.
Nie trzeba zatem rezerwować całego popołudnia ani czekać na idealną pogodę. Jeśli mamy pół godziny, możemy wybrać pobliski las i przejść się znaną ścieżką. Nie musimy mierzyć kroków, sprawdzać tempa ani wracać z poczuciem, że spacer powinien przynieść konkretny rezultat.
Jesienią las daje wiele okazji do takiego odpoczynku. Po deszczu wyraźniej czuć zapach ziemi, pod nogami leżą mokre liście, a zmieniające się światło sprawia, że dobrze znane miejsca wyglądają inaczej niż latem. Nie każdy spacer będzie przyjemny, szczególnie gdy pada, wieje albo brakuje nam energii. Nie trzeba jednak za każdym razem zachwycać się przyrodą, żeby samo wyjście z domu miało sens.
Wsparcie, nie obietnica.
Czy las naprawdę poprawia nam nastrój? Badania dają powody, by sądzić, że kontakt z przyrodą może pomagać w obniżaniu napięcia i wspierać zdrowie psychiczne. Nie wyjaśniają jeszcze wszystkiego, a ich wyników nie należy traktować jako obietnicy, że po każdym spacerze poczujemy się lepiej.
Przez większą część historii człowieka przyroda była nieodłączną częścią codzienności. Dziś, kiedy tak wiele czasu spędzamy w zamkniętych pomieszczeniach, kontakt z nią często wymaga świadomej decyzji. Warto czasem wybrać leśną ścieżkę nie po to, by coś osiągnąć, lecz po prostu po to, by pobyć w miejscu, w którym przez chwilę nie trzeba robić niczego więcej.
Źródło:
- Bratman G. N. i in., „Kontakt z przyrodą zmniejsza rozpamiętywanie i aktywność obszaru podkolanowego kory przedczołowej” (Nature experience reduces rumination and subgenual prefrontal cortex activation), „Proceedings of the National Academy of Sciences”, 2015.
- Siah C. J. R. i in., „Wpływ kąpieli leśnych na dobrostan psychiczny: przegląd systematyczny i metaanaliza” (The effects of forest bathing on psychological well-being: A systematic review and meta-analysis), „International Journal of Mental Health Nursing”, 2023.
- Światowa Organizacja Zdrowia, „Zielone i niebieskie przestrzenie a zdrowie psychiczne: nowe dowody i perspektywy działań” (Green and blue spaces and mental health: new evidence and perspectives for action), 2021.
- Wilson E. O., Biofilia (Biophilia), Harvard University Press, 1984.
Komentarze
Komentowanie wymaga konta
Zaloguj się e-mailem lub przez Google. Realne konto sprawia, że dyskusja na PASMO zostaje kulturalna.
Zaloguj się lub zarejestruj- Nikt jeszcze nie zabrał głosu. Bądź pierwszy.
Czytaj dalej

Sudety, Karkonosze, Izery... Jak się połapać w nazwach naszych gór?
Sudety to cały łańcuch górski, a Karkonosze, Góry Izerskie, Góry Kaczawskie czy Rudawy Janowickie są jego częściami. Ich nazwy czę…

KARKONOSKIE WODOSPADY: Kamieńczyk. Woda, granit i ślady dawnych poszukiwaczy.
Trzy kaskady, pionowe ściany granitu i wąwóz, który miejscami zwęża się do kilku metrów. Kamieńczyk w Szklarskiej Porębie to nie t…

Duch Gór rąbie drwa i karze nieuczciwego gospodarza.
Za porąbanie drewna zażądał tylko jednego naręcza szczap, a zamiast siekiery użył własnej nogi. W dawnej opowieści Johannesa Praet…