KARKONOSKIE WODOSPADY: Panczawski Wodospad. 148 metrów kaskad i historia pokazów na sygnał trąbki.
Najwyższy wodospad Karkonoszy znajduje się po czeskiej stronie pasma i ma 148 metrów wysokości. Panczawa najefektowniej spływa kaskadami podczas wiosennych roztopów. W XIX wieku turyści płacili jednak za specjalne pokazy — na sygnał trąbki obsługa wypuszczała wodę ze zbiornika.
Po czeskiej stronie Karkonoszy, około kilometra na południe od schroniska Labská bouda, znajduje się najwyższy wodospad całego pasma. Wodospad Panczawy, nazywany również Panczawskim Wodospadem (czes. Pančavský vodopád), ma 148 metrów wysokości. Tworzy go potok Panczawa, który spływa kaskadami z wysoko położonej części gór do Łabskiego Dołu (czes. Labský důl).
Nie jest to jednak wodospad, który można oglądać z bliska w całej okazałości. Dla turystów dostępny jest skalny punkt widokowy przy jego krawędzi. Można stamtąd zobaczyć również rozległy Łabski Dół i otaczające go karkonoskie zbocza.
Kaskady z wiszącej doliny.
Panczawski Wodospad jest pozostałością działalności lodowca, który podczas ostatniego zlodowacenia pogłębił główną dolinę Łaby. Dolina Panczawy pozostała wyżej, tworząc tak zwaną dolinę wiszącą. To właśnie różnica wysokości między obiema dolinami pozwala potokowi pokonać na krótkim odcinku aż 148 metrów.
Wodospad nie tworzy jednej pionowej ściany wody, lecz system kaskad. Cztery główne progi mają około 36, 39, 23 i 20 metrów wysokości. Wiosną, podczas roztopów, pojawia się również sezonowa odnoga, przez co całkowita wysokość wodospadu może sięgać 162 metrów.
Wodospad „uruchamiany” dla turystów.
Jedna z najciekawszych historii związanych z Panczawskim Wodospadem sięga XIX wieku. Latem przepływ Panczawy bywał niewielki, a właściciel pobliskiej Labskiej boudy, Josef Schier, znalazł sposób, żeby nawet wtedy zapewnić turystom bardziej efektowny widok.
W 1859 roku około pięciu metrów nad górną krawędzią wodospadu zbudowano zbiornik ze stawidłem. Powstały również niewielka budka dla obsługi, miejsce z przekąskami oraz tarasy widokowe. Turystom pozostawało już tylko poczekać na odpowiedni moment.
Kiedy na tarasach zebrała się wystarczająca liczba osób, które wykupiły pokaz, rozlegał się sygnał trąbki. Obsługa podnosiła stawidło — specjalną zastawkę regulującą przepływ wody. Zgromadzona wcześniej woda spływała w dół, dzięki czemu wodospad na krótko przypominał ten podczas wiosennych roztopów.
Za taką atrakcję płacono 10 krajcarów lub 15 fenigów za osobę. Krajcar był jednostką pieniężną używaną w monarchii austriackiej, do której należały te tereny. Nietypowe rozwiązanie przetrwało znacznie dłużej niż sam XIX wiek — zbiornik, stawidło, tarasy i pozostałe urządzenia związane z pokazami zniknęły dopiero w latach 30. XX wieku.
Co widać z punktu widokowego.
Dzisiaj nie trzeba już czekać na sygnał trąbki ani płacić za uruchomienie wodospadu. Można natomiast podejść do Ambrožovej vyhlídki — punktu widokowego znajdującego się przy jego krawędzi. Stąd można zobaczyć położenie wodospadu w krajobrazie.
Widać stąd Łabski Dół, Kozie Grzbiety oraz kolejne karkonoskie szczyty. Sam wodospad nie jest widoczny w całości tak, jak można by oczekiwać po jego wysokości. Jego kaskady schodzą w dół doliny i częściowo znikają z pola widzenia.
Warto o tym pamiętać, oglądając fotografie Panczawskiego Wodospadu. Niektóre pokazują go z perspektyw niedostępnych dla zwykłego turysty. KRNAP informuje, że część takich zdjęć wykonują fotografowie posiadający specjalne zezwolenia na wejście poza wyznaczone trasy.
Najwięcej wody wiosną.
Panczawa jest potokiem stałym, ale jej przepływ wyraźnie się zmienia. Średnio wynosi około 25 litrów na sekundę, natomiast podczas wiosennych roztopów może wzrosnąć nawet do kilkuset litrów na sekundę. To właśnie wtedy wodospad pokazuje się w najbardziej efektownej formie.
Latem wody jest znacznie mniej — i właśnie ten problem skłonił ponad 160 lat temu właściciela Labskiej boudy do urządzenia specjalnych pokazów. Dzisiaj o wyglądzie wodospadu decyduje natura. Nie ma już zbiornika, stawidła ani trąbki wzywającej turystów na pokaz; została Panczawa, granitowe zbocza i 148 metrów spadającej wody.
Źródło:
- KRNAP – Administracja Karkonoskiego Parku Narodowego
- Krkonoše – oficjalny portal Karkonoszy
Komentarze
Komentowanie wymaga konta
Zaloguj się e-mailem lub przez Google. Realne konto sprawia, że dyskusja na PASMO zostaje kulturalna.
Zaloguj się lub zarejestruj- Nikt jeszcze nie zabrał głosu. Bądź pierwszy.
Czytaj dalej

Sudety, Karkonosze, Izery... Jak się połapać w nazwach naszych gór?
Sudety to cały łańcuch górski, a Karkonosze, Góry Izerskie, Góry Kaczawskie czy Rudawy Janowickie są jego częściami. Ich nazwy czę…

KARKONOSKIE WODOSPADY: Kamieńczyk. Woda, granit i ślady dawnych poszukiwaczy.
Trzy kaskady, pionowe ściany granitu i wąwóz, który miejscami zwęża się do kilku metrów. Kamieńczyk w Szklarskiej Porębie to nie t…

Duch Gór rąbie drwa i karze nieuczciwego gospodarza.
Za porąbanie drewna zażądał tylko jednego naręcza szczap, a zamiast siekiery użył własnej nogi. W dawnej opowieści Johannesa Praet…