Tryb testowy płatności — w podglądzie nie pobieramy prawdziwych pieniędzy.
Feed
Karkonoskie opowieści14 października 2026 · 2 min czytania

Skarbiec pod Chybotkiem. Karkonoskie podanie o bogactwie i utraconym dziecku.

Pod Chybotkiem miał kryć się skarbiec Ducha Gór, otwierany tylko raz w roku — w Boże Narodzenie. Jedna z wersji podania opowiada o kobiecie, która oczarowana bogactwem zostawiła w nim własne dziecko. To historia o cenie chciwości i o tym, co naprawdę jest skarbem.

Chybotek od dawna budził ciekawość. Ten ogromny głaz, który można było wprawić w ruch, miał według dawnych podań strzec wejścia do podziemnego skarbca. Wierzono, że właśnie tam Duch Gór przechowuje swoje bogactwa: złoto, drogocenne kamienie i minerały.

Dla Walończyków, którzy przemierzali okolice Szklarskiej Poręby w poszukiwaniu cennych minerałów, Chybotek był miejscem szczególnym. To tutaj mieli rozpoczynać swoje wyprawy, odprawiając wcześniej odpowiednie obrzędy.

Wejście otwarte raz w roku.

Podanie mówi, że wejście do skarbca nie było dostępne przez cały czas. Otwierało się tylko raz w roku — w Boże Narodzenie. Pewnego razu pewna kobieta postanowiła wykorzystać tę okazję. Kiedy nadeszła właściwa chwila, wejście pod Chybotkiem otworzyło się, a ona zeszła do wnętrza.

To, co tam zobaczyła, przeszło jej najśmielsze oczekiwania. W podziemnej komnacie zgromadzone były ogromne bogactwa, a złoto i drogocenne kamienie lśniły ze wszystkich stron. Kobieta zaczęła zbierać kosztowności. Była tak pochłonięta tym, co znalazła, że zupełnie straciła poczucie czasu.

W końcu wyszła ze skarbca i wróciła do domu. Dopiero wtedy uświadomiła sobie coś strasznego: zostawiła w środku swoje dziecko. Natychmiast pobiegła z powrotem pod Chybotek. Było jednak za późno — wejście do skarbca zdążyło się zamknąć.

Rok oczekiwania.

Od tamtej pory kobieta przychodziła pod skałę każdego dnia. Czekała i prosiła Ducha Gór, żeby pozwolił jej odzyskać dziecko. Bez skutku. Minął cały rok.

W kolejne Boże Narodzenie wejście ponownie się otworzyło. Kobieta wbiegła do środka, przekonana, że znajdzie tam martwe dziecko. Tymczasem stało się coś zupełnie innego: dziecko żyło, było zdrowe i przez ten rok urosło.

Duch Gór nie ukarał go za winę matki. Przeciwnie — zaopiekował się nim, kiedy ona sama o nim zapomniała. Kobieta zrozumiała swój błąd, oddała zabrane kosztowności i wróciła do domu z dzieckiem. Skarb, dla którego była gotowa ryzykować wszystko, przestał mieć dla niej znaczenie.

Warto wiedzieć.

Opowieść o skarbcu pod Chybotkiem należy do lokalnych podań związanych z dawnymi poszukiwaczami skarbów i Walończykami. Według przekazów skała miała zamykać wejście do podziemnej jaskini pełnej kosztowności, a samo miejsce było związane z wyprawami walońskich poszukiwaczy minerałów i kamieni szlachetnych.

Historia o kobiecie, która zapomniała w skarbcu o własnym dziecku, jest jedną z późniejszych wersji tego podania. Współcześnie pojawia się w regionalnych opracowaniach i opowieściach krajoznawczych dotyczących Chybotka.

Źródło:

  • Lokalne podania związane z Chybotkiem i tradycją walońską
  • współczesne opracowania krajoznawcze dotyczące Szklarskiej Poręby.

Komentarze

Komentowanie wymaga konta

Zaloguj się e-mailem lub przez Google. Realne konto sprawia, że dyskusja na PASMO zostaje kulturalna.

Zaloguj się lub zarejestruj
  • Nikt jeszcze nie zabrał głosu. Bądź pierwszy.

Czytaj dalej