W cieniu Karkonoszy. Gerhart Hauptmann i jego Wiesenstein.
Na skalistym wzniesieniu w Jagniątkowie stoi willa, która przez niemal 45 lat była domem jednego z najważniejszych niemieckich pisarzy. Gerhart Hauptmann, laureat literackiej Nagrody Nobla, związał z Karkonoszami znaczną część swojego życia. Rok 2026 to rok, w którym mija 80 lat od jego śmierci (zm. 6.06.1946r.), a dawny Wiesenstein wciąż przypomina o człowieku, którego twórczość przyniosła mu międzynarodową sławę.
Gerhart Hauptmann urodził się 15 listopada 1862 roku w Szczawnie-Zdroju, noszącym wówczas nazwę Ober-Salzbrunn. Jego ojciec, Robert Hauptmann, prowadził w uzdrowisku hotel „Preußische Krone”. Początkowo Gerhart nie planował kariery literackiej: interesował się rzeźbiarstwem i w 1880 roku rozpoczął naukę w klasie rzeźby w Królewskiej Szkole Sztuki i Rzemiosła we Wrocławiu. Później próbował swoich sił jako rzeźbiarz w Rzymie, a w 1884 roku kontynuował naukę w klasie rysunku Akademii w Dreźnie. Z czasem coraz większą rolę zaczęło odgrywać pisanie.
Hauptmann stał się jednym z najważniejszych przedstawicieli niemieckiego naturalizmu – nurtu skupionego na codziennym życiu, problemach społecznych i losach zwykłych ludzi, bez upiększania rzeczywistości. Przełomem okazał się dramat „Przed wschodem słońca”, wystawiony w Berlinie w 1889 roku. Kilka lat później pisarz stworzył „Tkaczy”, jedną ze swoich najbardziej znanych sztuk. Opowiedział w niej o buncie śląskich robotników przemysłu tkackiego z 1844 roku, ukazując ich biedę i trudne warunki życia.
W kolejnych latach powstały między innymi „Futro bobrowe”, „Wniebowzięcie Hanusi” i „Róża Bernd”. Dorobek Hauptmanna obejmował dramaty, nowele, powieści i poezję. W 1912 roku otrzymał literacką Nagrodę Nobla, przyznaną przede wszystkim za bogaty, różnorodny i wybitny dorobek w dziedzinie dramatu.
Dom wśród karkonoskich skał.
Zanim Hauptmann na dobre związał się z Jagniątkowem, mieszkał między innymi w okolicach Berlina. Ważnym etapem jego życia była również Szklarska Poręba, gdzie w 1891 roku kupił drewniany dom wspólnie z bratem Carlem. Kilka lat później zainteresował się niewielką górską miejscowością Agnetendorf, dzisiejszym Jagniątkowem.
30 października 1899 roku pisarz nabył działkę w górnej części wsi, gdzie postanowił wybudować dom do życia i pracy z dala od wielkomiejskiego zgiełku. Projekt powierzono berlińskiemu architektowi Hansowi Grisebachowi. Kamień węgielny położono 25 czerwca 1900 roku, a budynek był gotowy na początku sierpnia następnego roku. Hauptmann po raz pierwszy spędził w nim noc z 10 na 11 sierpnia 1901 roku, przyjeżdżając z najstarszym synem Ivo.
Willa otrzymała nazwę Wiesenstein, czyli Łąkowy Kamień, nawiązującą do granitowych głazów na posesji. Budowla przypomina niewielki zamek, a jej architektura łączy elementy historyzmu i neorenesansu. Położenie na granitowej skale sprawia, że dom wyróżnia się na tle otaczającego krajobrazu. Powstał jako willa widokowa, z której rozciąga się panorama Karkonoszy.
Prywatny świat Hauptmanna.
Wiesenstein nie był jedynie efektowną rezydencją. Hauptmann urządzał go z dużą starannością, gromadząc zabytkowe meble, obrazy, rzeźby, kobierce, książki i pamiątki z podróży. Wśród zbiorów znalazły się także stare atlasy, globusy, modele statków i antyczne monety.
Wokół domu powstał park, w którym pisarz osobiście sadził drzewa i krzewy. Na posesji znajdowały się również kort tenisowy, altana i zadaszona hala spacerowa. Ta ostatnia pozwalała mu wychodzić na powietrze nawet podczas niepogody. Spacery były ważną częścią jego codziennego rytmu i pracy twórczej.
Choć Hauptmann nie przebywał w Jagniątkowie przez cały rok, Wiesenstein pozostawał jego głównym domem. Późną jesień i zimę często spędzał na włoskiej Riwierze, a lato na bałtyckiej wyspie Hiddensee. Do willi wracał po podróżach i to tutaj koncentrowało się jego życie rodzinne oraz twórcze. Sam określał ją mianem „zamku sprzeciwu i obrony”, podkreślając jej znaczenie jako miejsca odosobnienia i odpoczynku od publicznego zainteresowania.
Miejsce pracy i spotkań.
Z biegiem lat willa stała się również miejscem spotkań przedstawicieli świata kultury. Do Jagniątkowa przyjeżdżali pisarze, artyści, aktorzy i osoby zainteresowane twórczością noblisty. W pobliskiej Szklarskiej Porębie rozwijało się wówczas środowisko artystyczne, z którym Hauptmannowie utrzymywali kontakty.
Sam pisarz pilnował przede wszystkim własnego rytmu pracy. Mimo podróży, spotkań i obowiązków związanych z wystawianiem sztuk konsekwentnie znajdował czas na pisanie. W willi zgromadził obszerne archiwum: rękopisy, maszynopisy, korespondencję, wycinki prasowe, fotografie i kolejne wydania swoich utworów.
W 1928 roku zatrudnił archiwistę Ludwiga Jaunera, który zajął się uporządkowaniem materiałów. Na początku lat 30. archiwum otrzymało osobne pomieszczenie – urządzono je w nieużywanym już basenie w piwnicy willi. Wśród zgromadzonych przedmiotów znajdowały się nawet stare narty, na których młody Hauptmann jeździł po karkonoskich stokach.
Szczególnym miejscem w domu jest hol zwany Halą Rajską. W 1922 roku, z okazji 60. urodzin pisarza, Johannes Maximilian Avenarius ozdobił go rozległymi malowidłami ściennymi. Artysta nawiązał w nich między innymi do utworów Hauptmanna, motywów biblijnych i wydarzeń z jego życia. Polichromia do dziś należy do najbardziej rozpoznawalnych elementów willi.
Ostatnie lata w Jagniątkowie.
Z wiekiem życie Hauptmanna coraz bardziej koncentrowało się wokół Wiesensteinu. Problemy zdrowotne ograniczały jego aktywność, a wydarzenia polityczne i wojna zmieniły codzienność mieszkańców regionu. Pisarz pozostał jednak w domu także po zakończeniu II wojny światowej, kiedy tereny te znalazły się w granicach Polski. Mimo zmieniającej się sytuacji i planów powojennego wysiedlenia ludności niemieckiej nie opuścił już Jagniątkowa.
Gerhart Hauptmann zmarł w Wiesensteinie 6 czerwca 1946 roku, w wieku 83 lat. Wdowa po pisarzu, Margareta Hauptmann, uzyskała zgodę polskich i radzieckich władz na wywiezienie trumny z ciałem męża oraz ruchomego majątku domu, w tym archiwum. 19 lipca 1946 roku opuściła Jagniątków specjalnym pociągiem. Hauptmann został pochowany 28 lipca na wyspie Hiddensee, z którą również był mocno związany.
Od „Warszawianki” do muzeum.
Po wojnie budynek pełnił różne funkcje: mieściły się w nim między innymi placówki edukacyjne, a około 1952 roku urządzono Państwowy Dom Wczasów Dziecięcych „Warszawianka”. Ośrodek działał do końca lat 90. Po pracach remontowych i restauratorskich willa ponownie zaczęła służyć pamięci o dawnym gospodarzu. Dom Gerharta Hauptmanna otwarto jako instytucję kultury w 2001 roku, a od 1 maja 2005 roku działa tu Muzeum Miejskie.
Dziś w Muzeum Miejskim „Dom Gerharta Hauptmanna” zwiedzający mogą zobaczyć między innymi gabinet pisarza, dawną bibliotekę, salę kominkową, jadalnię i Halę Rajską. Wśród eksponatów znajdują się fotografie, dokumenty, fragmenty korespondencji, pierwsze wydania książek i osobiste pamiątki po nobliście.
Willa pozostaje świadectwem czasów, w których Karkonosze przyciągały nie tylko turystów, lecz także ludzi sztuki i literatury. Jagniątków stał się dla Hauptmanna domem, do którego wracał przez większą część dorosłego życia. Osiemdziesiąt lat po śmierci pisarza Wiesenstein nadal przypomina o jego codzienności – miejscu, w którym pracował, odpoczywał i przyjmował gości. W jego historii Karkonosze nie były jedynie tłem, lecz miejscem, z którym związał swoje życie.
Źródło:
- Muzeum Miejskie „Dom Gerharta Hauptmanna” w Jagniątkowie – historia muzeum i willi Wiesenstein.
- Deutsches Historisches Museum – biografia Gerharta Hauptmanna (LeMO).
- Fundacja Noblowska – informacje o Literackiej Nagrodzie Nobla przyznanej Gerhartowi Hauptmannowi w 1912 roku.
- Uniwersytet Śląski, portal „Przystanek Nauka” – „Rocznica urodzin Gerharta Hauptmanna”.
Komentarze
Komentowanie wymaga konta
Zaloguj się e-mailem lub przez Google. Realne konto sprawia, że dyskusja na PASMO zostaje kulturalna.
Zaloguj się lub zarejestruj- Nikt jeszcze nie zabrał głosu. Bądź pierwszy.
Czytaj dalej

Sudety, Karkonosze, Izery... Jak się połapać w nazwach naszych gór?
Sudety to cały łańcuch górski, a Karkonosze, Góry Izerskie, Góry Kaczawskie czy Rudawy Janowickie są jego częściami. Ich nazwy czę…

KARKONOSKIE WODOSPADY: Kamieńczyk. Woda, granit i ślady dawnych poszukiwaczy.
Trzy kaskady, pionowe ściany granitu i wąwóz, który miejscami zwęża się do kilku metrów. Kamieńczyk w Szklarskiej Porębie to nie t…

Duch Gór rąbie drwa i karze nieuczciwego gospodarza.
Za porąbanie drewna zażądał tylko jednego naręcza szczap, a zamiast siekiery użył własnej nogi. W dawnej opowieści Johannesa Praet…